
Turecko - włoski reżyser "Giorno perfetto" i "Saturno contro. Pod dobrą gwiazdą" Ferzan Ozpetek powraca do tematu rodzin i quasi-rodzin w sytuacjach kryzysowych w swoim najnowszym filmie "MINE VAGANTI. O MIŁOŚCI I MAKARONACH".
Ta komedia obyczajowa rodziny Cantone, z ich hipokryzją, gierkami i żalem jest opowieścią o zmaganiach syna, który chce wyjść z ukrycia wobec własnej rodziny. Wraca do domu z Rzymu, by stanąć twarzą w twarz z rodziną i w końcu wyznać, kim jest naprawdę. I kogo kocha.
...W malowniczym Lecce, klan Cantone prowadzi dobrze prosperującą fabrykę makaronu, przekazywaną w rodzinie z pokolenia na pokolenie. Patriarcha Vincenzo chce przekazać interes synom, starszemu Antonio i młodszemu Tommaso, który rzekomo miał uczyć się biznesu w szkole w Rzymie. Nie chcąc rezygnować z rzymskiego życia ze swoim chłopakiem Marco, Tommaso planuje ujawnić swój sekret przed rodziną w czasie uroczystej kolacji, wiedząc, że ojciec odda wtedy cały interes Antonio...
"Nigdy nie pozwól sobie wmówić, kogo masz kochać i kogo nienawidzić. Zawsze ci źle doradzą." - tak mawiała babcia Tommaso.
RECENZJE W PRASIE WŁOSKIEJ
W swoim ósmym filmie, Ozpetek zrywa z melodramatami, aby odzyskać humor i uśmiech. Powraca natomiast do typowej dla siebie perspektywy na homoseksualizm, dedykując ten film swojemu ojcu. W centrum stawia rodzinę. Kluczem do sukcesu tej komedii jest dojrzałość reżysera, który bez zbędnej retoryki pokazuje nam, że nikt nie ma prawa nam mówić, czego chcemy i jakie powinniśmy mieć plany na życie.
PAOLO D'AGOSTINI - LA REPUBBLICA
Balansując pomiędzy groteską i melodramatem, film szuka harmonii stylu, zachowując energię i wesołą bezwzględność. Zobaczymy, czy kobieca publiczność wybaczy Ferzanowi, że miłość jest tu zarezerwowana tylko dla Alessandra Preziosi i Scamarcio.
ALESSANDRA LEVANTESI KEZICH - LA STAMPA
FERZAN OZPETEK - REŻYSER:
Mam tradycyjną wizję rodziny. W tym filmie chciałem opowiedzieć o mocy relacji między ojcem, matką i dziećmi. Chciałem też rozważyć te silne relacje, które wykraczają poza więzi rodzinne. Wybrałem Lecce, ponieważ gdy po raz pierwszy, osiem lat temu, odwiedziłem to miasto, zakochałem się w nim. Chciałem nakręcić film na południu Włoch, z jego specyfiką, klasyczną architekturą i tradycją. Cudowna atmosfera Lecce wynika z piękna architektury, krajobrazu i doskonałego jedzenia, tych wielu rzeczy, które sprawiły, że chciałem tam nakręcić jeden z moich filmów. Rezultat był zdumiewający.
