
"WSZYSCY INNI" niemieckiej reżyserki Maren Ade to bezwzględny portret romansu u schyłku, który pogłębiony jest przez kryzys tożsamości dwojga partnerów. Ten kaleki związek definiowany jest przez to jak kochankowie określają się jako osoby, i jako para, w stosunku do siebie i w porównaniu ze wszystkimi innymi. Ci inni są niewidzialnym trzecim wierzchołkiem tego trójkąta miłosnego.
"Postaraj się zachowywać jak wszyscy inni" - prosi Gitti swego chłopaka Chrisa. Niegdyś zakochani, a teraz partnerzy do kłótni. "Ale ja nie chcę być taka jak inni" - odpowiada ona. Tych dwoje nie przebiera w słowach. Podobnie jak reżyserka.
...Podobno 80% zwykłych ludzi uważa się za lepszych, niż inni zwykli ludzie. Gitti i Chris nie są zwyczajni. Są młodzi, piękni, wykształceni, niezależni i zakochani. Spędzają wspólne wakacje w domu rodziców Chrisa na Sardynii, rozkoszując się słońcem i spotykając z drugą parą turystów, z których mieszczańskich nawyków się naśmiewają. Nowi znajomi psują im samopoczucie swoimi sukcesami. Sana i Hans reprezentują tych wszystkich innych, którzy stale towarzyszą naszym związkom, kształtując, komentując i niszcząc je. Jedynym, co łączy kochanków, okazuje się być kryzys wartości. Czy ich uczucie przetrwa te idylliczne wakacje?
PRASA O FILMIE
Gitti i Chris odsłaniają się, gdy przyjmują zaproszenie na kolację od starszej, bardziej ustawionej życiowo pary: znanego architekta Hansa. i Sany, która jest projektantką. Nikt nie rzuca talerzami podczas posiłku, ale zanim Sana poda strzemiennego, będzie cała masa zniszczeń. Subtelna choreografia postaci, pozwoli nam oglądać, jak cztery osoby zawierają i łamią sojusze. (...) Jak pokazuje tytuł filmu, zakochując się, tworzymy odrębne światy, w których musimy umiejętnie poruszać w przestrzeni pomiędzy nami i między wszystkimi innymi.
MANOHLA DARGIS, 9 kwietnia 2010, movies.nytimes.com
Doskonały portret relacji i jeszcze subtelniejszy obraz stosunków społecznych we współczesnych Niemczech. Ta pyszna i ostra analiza emocjonalnych i psychologicznych więzi między dwojgiem młodych kochanków, jest dziełem 32-letniej niemieckiej reżyser Maren Ade, której debiut fabularny, zdobył nagrodę specjalną jury w Sundance w 2005 roku. Wszystko w tym filmie wydaje się odkrywcze, a jednocześnie, rozpoznawalne i całkowicie prawdziwe. W ciągu pierwszej godziny, Gitti i Chris wygłupiają się, kochają, kłócą, i kochają jeszcze bardziej. Intensywność obserwacji przypomina "Sceny z życia małżeńskiego" Bergmana.
Druga połowa filmu koncentruje się wokół ich interakcji z Hansem, uznanym architektem i artystką Saną. Film przechodzi od analizowania związku samego w sobie, do delikatnej krytyki klasowej. Choć nie mają na to materialnych dowodów, Gitti i Chris, niczym para z filmu "Droga do szczęścia" są przekonani, że są wyjątkowi, że ich dobry smak i głębokie zrozumienie wszystkiego i wszystkich znacznie przekracza przeciętne pojmowanie świata reprezentowane przez Hansa, Sanę i "wszystkich innych".
PETER BRUNETTE, 9 lutego 2009, www.hollywoodreporter.com
